piątek, 8 listopada 2013

Kolor jesieni: zieleń mchu czyli Essie Go Overboard (106)




Miałam ogromną ochotę kupić sobie jakiś lakier Essie. Prześledziłam trendy na ten sezon i wybrałam ciemny, ale ciekawy kolor. Mnie kojarzy się z zielenią mchu. Jak to lakiery firmy Essie kolor jest nietuzinkowy. Za to najbardziej lubię tą markę. 80% kolorów w ich szafie jest bardzo trafionych i na czasie. 


Krótko o lakierach Essie, które możemy kupić w SuperPharm i Hebe. 

W tych sklepach możecie znaleźć jedynie lakiery z serii nieprofesjonalnej. 
Ceny w obydwu drogeriach są podobne i oscylują w granicach 33zł (bez promocji). 
Jeśli kupujecie Essie, bo szukacie trwałego lakieru to stanowczo odradzam Wam zakup produktu tej firmy. Nie zauważyłam, aby trzymał się dłużej niż znacznie tańsze lakiery. Standardowo jest to 2-3dni. To chyba niewiele :) Essie kupuję tylko ze względu na kolory, oraz na wygodny szeroki pędzelek. W większości kolorów wystarczy jedna warstwa lakieru. 


Essie - Go Overboard (106) 


 

 

 




Mam nadzieję, że Wam również przypadł do gustu :) Mimo, że najbardziej lubię paznokcie czerwone, lub w kolorze nude lubię czasem poeksperymentować z kolorem.

Do tego lakieru idealnie pasowałyby prześliczne miętowe Conversy, które możecie dostać np tutaj


Buziaki,
Paula

31 komentarzy:

  1. Ładny lakier, śliczny pierścionek - zaręczynowy? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny, ale nie dam wiecej niż 10zl za lakier :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba się nigdy nie przekonam do kolorowych lakierow. Tylko french ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Glony morskie :)

      Usuń
    2. taki baaardzo cien morski :) bałtycki :)

      Usuń
  5. mam ten kolorek, jednak dla mnie to taka butelkowa zieleń u Ciebie wyszedł dużo jaśniejszy
    ja uwielbiam Essie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mhm masz rację jak jest ciemny wygląda jak butelkowa zieleń :)

      Usuń
  6. Ładny, lubię takie kolory :) mam chyba ze 3 podobne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dopiero zaczęłam przygodę z zielonym :))

      Usuń
  7. Kolorek idealny na jesień:) Masz jakiegoś faworyta nude z essie? Zastanawiam się nad fiji oraz mademoiselle. Miałaś któryś z nich a może Twoim ulubieńcem jest lakier innej marki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam mademoiselle :) i polecam, kolor jest baardzo ładny. Najlepiej wyglądają 2 albo nawet 3 warstwy :)
      a z nude takich bardziej nieprzezroczystych to Essie Welcome to Sand Tropez :) pisałam o nim kiedyś :)

      Usuń
  8. Mam ten kolor i uważam że jest świetny.
    Też uważam, że lakiery Essie nie są bardziej trwałe niż tańsze lakiery i u mnie trzymają się do 4 dni (czyli tyle samo co Joko, które kosztują 13 zł), gdzie Rimmel Salon Pro (znacznie tańszy) wytrzymuje na moich paznokciach do 7 dni. Mam mało lakierów Essie, bo kupuję je tylko ze względu na niepowtarzalne kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to widzę, że mamy takie samo zdanie o lakierach :)

      Usuń
  9. Kolor ladny le sama bym chyba takiego nei uzyla :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam i kocham.
    fajnie, że jesteś :*

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo lubię kolory na paznokciach :) ten ładnie wygląda u Ciebie, ale do mnie jakoś żadne odcienie zieleni nie przemawiają... mam 1 miętkę i używam tylko na paznokcie do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje :) też mam miętę i używam ją bardzo sporadycznie :) ten kolor natomiast polubiłam od razu.

      Usuń
  12. jaki ładny ten kolor. ale ja jakos nie moge sie przekonac i szkoda mi wydac te 30 zł na lakier...

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo podobny do lakieru firmy FM group nr 81 Blue Lagoon. Cena jest trochę niższa, krycie też dobre, a wytrzymałość lepsza ( trzyma się od 4 do 5 dni). Problem jest jedynie z dostępnością.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie częściej :))

    OdpowiedzUsuń
  14. piękne zdjęcia, ale lakier idealny na jesienne dni.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny kolor ;) bardzo w moim guście ;) Miło zobaczyć równie alabastrowe dłonie jak moje ;)

    OdpowiedzUsuń

Wypowiedź się :)
Proszę o NIE REKLAMOWANIE swoich blogów i stron w komentarzach. Chętnie do Was zajrzę, ale to nie miejsce to autoreklamy. Dziękuję :)