piątek, 9 września 2011

L'oreal Sublime Mousse /83/ Farba do włosów w piance



Na wyjeździe doszłam do wniosku, że moje włosy koniecznie potrzebują farbowania:) nie zajęłam się tym wcześniej - sama nie wiem dlaczego?!:) Postanowiłam sobie wybrać jakąś farbę w drogerii Schlecker, chciałam wypróbować coś nowego więc padło na L'Oreal Sublime Mousse o numerze 83 (Słoneczny złocisty blond) :) Jest to farba do włosów w formie pianki/musu, nigdy wcześniej czegoś takiego nie stosowałam. Czytałam że tego typu farby są wodniste i raczej nie przypominają pianki, dlatego podchodziłam baardzo sceptycznie do tego produktu, nie spodziewałam się za wiele..
I bardzo miło się rozczarowałam :)

+

  • Świetnie się nakłada - jest specjalny dozownik, który zamienia połączone produkty w piankę. Bardzo łatwo pokrywa się nią włosy.


  • Farba jest bardzo wydajna - ilość spokojnie wystarczy na długie w miarę gęste włosy :) niekiedy musiałam używać dwóch opakowań przy innych farbach

  • Zapach amoniaku - jest wyczuwalny, ale nie śmierdzi jak przy tradycyjnych farbach, gdzie najlepiej farbować włosy przy otwartym oknie :)

  • Włosy są lśniące i nie przesuszone - po farbowaniu włosy pięknie lśnią, farba ich nie przesusza co dla mnie jest ogromnym plusem, bo po innych farbach moje włosy są szorstkie i sztywne, ważne żeby farba ich dodatkowo nie niszczyła w dużym stopniu

  • Dobrze pokrywa odrosty/podobno pokrywa siwe włosy - kolor którego użyłam, bardzo dobrze pokrył moje odrosty i wyrównał kolor włosów :) przy jaśniejszych kolorach jest to szczególnie ważne :)

 -

  • Jedyny minus jaki zauważyłam to niestety sam kolor - wyszedł bardzo ładny, ale na pewno trochę ciemniejszy niż na opakowaniu. Spodziewałam się że nowy kolor będzie zbliżony do tego który miałam na włosach dotychczas lecz... Zamiast tego moje włosy zostały przyciemnione o przeszło pół tonu. Mimo to nowa barwa jak najbardziej mi odpowiada :-) 
z lampą błyskową

bez lampy błyskowej
Cena regularna ok 26zł






Macie jakieś doświadczenie z tego typu farbami?:)



Zapraszam na rozdanie - klik :)))




xoxo
Paula

19 komentarzy:

  1. Ja jestem z nich bardzo zadowolona :) Używam czystego jasnego brązu, żeby uzyskać brązowy. Na opakowaniu jest informacja, żeby wybrać jaśniejszy odcień :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Też używałam ostatnio tej farby i byłam zadowolona zarówno ze sposobu aplikacji jak i koloru (który też wyszedł mi ciemniejszy niż na opakowaniu).

    Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
  3. zielonoszare - o widzisz :) może zacznę czytać wszystko z opakowań :) najważniejsze że kolor jaki uzyskałam mi się podoba :)

    Marti - noo nieźle :) Ty masz zawsze równy i śliczny kolorek :) mua;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Najważniejsze, że jesteś zadowolona :) Ja czytam, bo muszę uważać - od brązu tylko krok od czarnego, a wyjście z niego to droga przez mękę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten sam problem co zielonoszare - farbuję włosy na brąz, ale farb z brązem w nazwie unikam jak ognia, wszystkie wychodzą czarne ;)) Może skuszę się na tę piankę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. na mnie czeka mahoń z essential color schwarzkopa, ale coś nie mam humoru na farbowanie. Muszę mieć dobry dzień :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja miałam mieć brąz,a le wyszedł mi o wiele ciemniejszy ;) Z czego jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mówię stanowcze TAK dla tego koloru farb ;) Mimo,że osobiście używam ciemnych,to chciałabym wrócić do swojego naturalnego blondu :( cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  9. tez jestem zadowolona z tej farby:) mimo ze raz malowalam wlosy i to kolezance :) efekt byl zadizwiajacy jak na moje amatorskie zdolnosci:) sama osobiscie jeszcze nigdy nie malowalam wlosow:)

    OdpowiedzUsuń
  10. hej, ja farbowałam się tą farbą z 1,5 miesiąca temu (z tym,że kolor to pure bronze), wszystko fajnie, ale BARDZO szybko znika z moich włosów, bardzo bardzo ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Farba wydaje się fajna,moja mama poszukuje takiego odcienia blondu,myślisz, że poradzi sobie przy siwych włosach?pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie próbowałam tego typu farb, ale ciekawe są :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja jeszcze jej probowalam, teraz kupilam sobie farbe typowo fryzjerska, i zobaczymy czy zadziala ;)

    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam farbe z loreala i to nie raz,ale nie ta w piance i bylam zadowolona :) kolorki wychodzily sliczne

    OdpowiedzUsuń
  15. Zamierzam wypróbować tą farbę :) Bardzo podoba mi się efekt, chciałabym podobno otrzymać, ale ja z natury mam włosy brązowe, a wydaje mi się, że ty jesteś blondynką ;> ?

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiem, że ciasteczko25 jej używała i jej nie przypadło do gustu. Moim zdaniem jest tak, że jeśli się spodziewasz fenomenu to się rozczarujesz, a jak wszędzie się słyszy o tym jakie te farby są do kitu to kiedy sama ich próbujesz widzisz, że nie są takie najgorsze! Kocham zapach amoniaku! Zawsze dosteję za to po głowie w laboratorium, ze jak jest w pobliżu mnie buteleczka na przykład z amoniakiem to nie mogę się obszeć i wciągam ten zapach! ;) Ale lubię też aceton. W ogóle jestem nienormalna wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajna opinia! :) Ja nie mam doświadczenia z tego typu farbami, nigdy nie farbowałam więcej niż 1 pasemka włosów, bojąc się, że na stałe ściemnieją. Czy to może tylko mit?

    OdpowiedzUsuń

Wypowiedź się :)
Proszę o NIE REKLAMOWANIE swoich blogów i stron w komentarzach. Chętnie do Was zajrzę, ale to nie miejsce to autoreklamy. Dziękuję :)