A dzisiaj, jak widzicie zdjęcia i swatche palety NYX Nude on Nude :)
Od dawna zastanawiałam się: kupić czy nie kupić?
Ha... w końcu kupiłam :) Będę musiała sobie darować nową paletę Sleek Au Naturel, która wychodzi we wrześniu, bo ta już mi wystarczy jeśli chodzi o naturalnie wyglądające kolorki :)
Niektórzy mówia o tej palecie, że to tańszy odpowiednik Urban Decay NAKED - szczerze mówiąc nie wiem :)
Kolorki na pewno są trochę podobne, jakość pewnie gorsza, ale chciałam tą, nie wiedzieć dlaczego... Nigdy nie oszalałam na punkcie Naked i już chyba nie oszaleję :)
Zamknięta paleta wygląda tak:
Paletka to 20 cieni i 10 błyszczyków
![]() |
| Błyszczyki są wysuwane z dołu, nie ma z tym problemu. Samą paletę też bardzo łatwo otworzyć. |
Paletę odebrałam wczoraj, więc co do trwałości cieni nie mogę się wypowiedzieć.
Cienie są matowe i perłowe, jeden ma chyba drobinki. Idealny do dziennego lekkiego makijażu, czy mocnego wieczorowego.
![]() |
| Swatche górnego rzędu, biała linia pokazuje od którego cienia zaczęłam swatche :) |
i błyszczyki :)
![]() |
| biała kreska pokazuje od którego cienia są swatche na ręku :) |
Info z opakowania:
Cena: 85zł z wysyłką (allegro)
***
A Wam jak podoba się ta paleta?
Jeśli ja macie, jakie są Wasze wrażenia?
xoxo
Paula














