wtorek, 29 października 2013

Sprawa dla (foto)reportera "zielony stolik"


Dzisiaj przypadkiem będąc w Ikea z przyjaciółką, zwróciła mi uwagę na pewną 'ciekawą' OFERTĘ DNIA, a że lubię takie 'kwiatki' postanowiłam Wam to pokazać. Ikea jest moim ulubionym sklepem meblowym, ale bardzo nie lubię jeśli ktoś tak miesza cenami i robi Nam klientom wodę z mózgu.




Ten stolik kupiłam w sierpniu/wrześniu (dokładnie już nie pamiętam) na Kąciku Okazji. Jak widzicie po przecenie kosztuje 59.90(kącik wyprzedaży) a jego normalna stała cena to 99.99zł

Teraz. W dniach 4.11 do 10.11 będzie on na szalonej promocji.. Nic już z tego nie rozumiem. Gdyby chociaż jedna z tych cen na poniższym plakacie zgadzała się z normalną ceną 99.99zł, ale nie.. tutaj nie ma żadnych wspólnych kwot. 
A w gwoli ścisłości nazwy się zgadzają, wymiary i kolor też. 
Namieszaliście Ikea ;)


Oto i stolik przed szaloną promocją.




Ot tak chciałam Wam poprawić humor ;)


Jak zwykle Buziaki :)
Paula

23 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. oj nieźle, szkoda że tak mieszają z cenami :( tracą zaufanie

      Usuń
  2. pracowałam w takim molochu kiedyś,najpierw podwyższa się ceny,potem za kilka dni zmienia, załoga w nocy zapierdziela i drukuje etykiety cenowe,a jak coś popieprzą w programie drukującym ceny, tzn.źle wpiszą cenę wyzszą i niższą to własnie wychodzą takie kwiatki, przecena niby jest,ale tak naprawdę to powrót do" normalnych cen" a klient mysli,ze to przecena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie.. i to mi się bardzo nie podoba

      Usuń
  3. Nie wiem jak bardzo musiał być zmęczony ten pracownik. Ja bym mu zaproponowal wypowiedzenie za porozumieniem stron ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. :D
    ja bym zapytała jakiegoś pracownika na żywo w Ikei :)
    ciekawe jakby taka promocję wytłumaczył

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) widzisz nie wpadło Nam to wtedy do głowy :)
      ale wiesz jakie są tłumaczenia.. niedopatrzenie, pomyłka :)
      Nic nowego by nie wymyślił :)

      Usuń
  5. Może to miało być 19,99 zł, tylko komuś się ręka omsknęła i o jedną dziewiątkę więcej wpisał ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możliwe :) zależy w jakim programie to robił :) nie mniej jednak po drodze ten plakat widziało na pewno kilka osób i mogły temu zaradzić :)

      Usuń
  6. hahahaha masakra tak samo jest z kosmetykami robią nas w balona :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mi porównanie. co do byka 79,99/199,99 to prawda, ale już stolik za 59,99 to kicior z Twojej strony.
    Fakt trzeba dopisać,że cena z powodu USZKODZEŃ (co jest napisane na metce). Więc kupiłaś taniej towar niepełnowartościowy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba komuś coś się pomyliło i poszło do druku :D Tylko myślę, że nad tym pracuje więcej niż jedna osoba i dlatego to tak dziwi :P

    OdpowiedzUsuń
  9. promocja to nie jest oferta z niższą ceną. OBNIŻKA to jest zmniejszenie ceny dla klienta. Promocja to promowanie nic więcej. To u nas tylko się przyjęło że obniżka = promocja, co jest kompletną bzdurą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciągle spotykam takie błędy nawet dzisiaj, wielka promocja przed wejściem do sklepu batoniki po 77 groszy a w sklepie 1,05 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja widzę ich sporo w Tesco :) cena po przecenie wyższa albo równa cenie standardowej :)

      Usuń
  11. Haha :) Dobrze że nie zrobili przeceny na 60 zł a na stoliku w sklepie napisali 200 ;p

    OdpowiedzUsuń

Wypowiedź się :)
Proszę o NIE REKLAMOWANIE swoich blogów i stron w komentarzach. Chętnie do Was zajrzę, ale to nie miejsce to autoreklamy. Dziękuję :)