sobota, 12 maja 2012

Szybki i nie precyzyjny 'french manicure' :-)


Dzisiaj mam dla Was dwa sposoby na french manicure.
Nie jest to zwykły french. Pisałam Wam kiedyś, że nie lubię naklejać sobie pasków i malować białe kreski, a z drugiej strony nie mam tak precyzyjnej lewej ręki aby malować kreski od tak :)
Dlatego postanowiłam zrobić trochę inny french manicure, taki który można wykonać szybko i nie przejmować się jego precyzją, bo nie ma ona znaczenia :)


Oto lakiery, których użyłam + gąbeczka





Opcja pierwsza French Manicure ala ombre
Jak go wykonać? Bardzo prosto! 
Krok 1: Wystarczy pomalować najpierw paznokcie bezbarwnym lakierem - ja zawsze używam odżywki, dzięki której moje paznokcie są w świetnej kondycji w porównaniu do tego co było kiedyś :) 
Krok 2: na gąbeczkę (moja akurat pochodzi z zestawu z essence w jego skład wchodziły dwa patyczki, pędzelek do precyzyjnego malowania wzorków i dwie gąbeczki) nakładam trochę białego lakieru 0 najlepiej przyłożyć gąbeczkę do buteleczki i przechylić do góry nogami
Krok 3: aplikuję lakier za pomocą gąbeczki - intensywniej na końcach paznokcia, a im dalej tym mniej :)





Opcja druga: niedbałe kreski + maskowanie brokatem :-)
Krok 1: malujemy paznokcie bezbarwnym lakierem
Krok 2: malujemy białe kreski na końcówkach paznokci (ja akurat zrobiłam je tak jak poprzednio za pomoca gabki)
Krok 3: białą końcówkę i trochę poniżej pokryłam brokatem aby zamaskować niedociągnięcia :)




Niby nic, ale to moje dwa proste sposoby na ten jakże kobiecy manicure. Paznokcie z białymi końcówkami kojarzą mi się z zadbana kobietą, dlatego zachęcam Was Kochane do frencha :)! Zawsze podobają mi się zadbane kobiece dłonie z frenchem :)




A Wy lubicie french manicure? Używacie pasków, a może macie tak precyzyjną kreskę bez nich?:)
Może kiedyś spróbujecie jednego z tych sposobów :)

Całuję :-*
Paula

51 komentarzy:

  1. Chyba spróbuję, bo nigdy nie miałam głowy do kresek.:)

    Bardzo ciekawe pomysły.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ej, niezła idea, dzięki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. nice :) tylko ja ostatnio mam króciutkie. robię french samym cieniutkim pędzelkiem, naklejki są beznadziejne i więcej potem roboty z wyczyszczeniem. te mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
  4. wersja bez brokatu bardziej mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja u siebie french nie lubię ale u kogoś tak ;) bardzo ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam to szczęście, że moje paznokcie mają naturalnie szalenie białe końcówki. Zawsze się wszyscy pytają jak to zrobiłam, czy używam jakiejś kredki czy coś, a wystarczy, że pomaluję je bezbarwnym lakierem i french mam gotowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny sposob bo ja tez nie mam cierpliwoscie do malowania kresek:))))

    buziaki:****

    OdpowiedzUsuń
  8. ja bym zostawiła bez brokatu, ale efekt EXTRA!!!!


    dagakusnierz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. naprawdę bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam frenche :) Twoj sposob z brokatem jest ciekawy :)
    jednak chyba wole bez brokatu, ale jak ktos sie gdzies spieszy to wystarczy brokat i od razu inaczej :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham french i bardzo często nosze. Ale podoba mi się tylko klasyczny, wszelkie udziwnienia już jakoś nie i źle mi się kojarzą:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny pomysł z tym brokatem, bardzo elegancko to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  13. muszę wypróbować myk z gąbką, wielkie dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawa ta metoda z gąbką :)
    bardzo ładnie to wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  15. niesamowicie Ci to wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo delikatnie i subtelnie

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana zainspirowałam się Twoim postem i zrobiłam wczoraj wieczorem gradientowe fioletowe paznokcie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. dawno nie robiłam sobie białych końcówek, na pewno przyda mi się Twój pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie to wygląda, a w szczególności te białe wyglądają jakby były zanurzone w śniegu ;)
    Również nienawidzę pasków, ale z powodu łamliwych paznokci bardzo cięzko jest mi 'wyhodowac' takie do french manicure.
    Obserwuję i pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. Też mam taki patencik nie trzeba zbytnio się martwic nałożeniem białego lakieru bo i tak to wszytko super wyjdzie na końcu

    OdpowiedzUsuń
  21. ja mam świetny pisak z artdeco do frenchu i jestem przeszczesliwa z tego powodu ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. subtelne, delikatne i bardzo ładne!

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdolniacha moja :*** Te pierwsze pazurki wyglądają jak przyprószone śniegiem - muszę spróbować... Chociaż ja to się wygodna na tyle zrobiłam, że maluję paznokcie naszym ulubionym Rimmelem wybielającym i koniec :D

    OdpowiedzUsuń
  24. ale słodki :) - obserwujemy?
    zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. great post and photos:)
    please visit me in free time:)http://kathrinpocher.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Paznokcie przepięknie wyglądają, delikatnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Że też ja na to nigdy nie wpadłam. Kocham cię za to :*

    OdpowiedzUsuń

Wypowiedź się :)
Proszę o NIE REKLAMOWANIE swoich blogów i stron w komentarzach. Chętnie do Was zajrzę, ale to nie miejsce to autoreklamy. Dziękuję :)