Od dawna nosiłam się z zamiarem zmiany koloru na ciemniejszy. Powód jest prosty moje włosy są bardzo suche mniej więcej od połowy długości i nie chcę ich farbować często. Przy jasnym blondzie muszę je farbować co miesiąc żeby wyglądały znośnie. Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć jak wyglądają po 2 miesiącach bez farbowania. Kolejny minus bycia blondynką to to, że przy każdym farbowaniu pojawia się nowy odcień blondu i tak możecie zobaczyć u mnie przynajmniej 4 kolory włosów. Od żółtego po ciemny blond. Nowy kolor ma też ten plus, że moje brwi wreszcie pasują do koloru włosów :) Bardzo nie lubię ciemnych brwi u platynowych blondynek i opuściłam to grono póki co :) Ciemne włosy = mało widoczne odrosty a co za tym idzie rzadsze farbowania.
Postaram się od teraz co miesiąc wrzucać Wam aktualizacje moich włosów. Zakupiłam ostatnio dwa wynalazki. Jeden z nich to magiczne ampułki na porost włosów i hamujące ich wypadanie. Druga rewelacja za jakiś czas pojawi się na blogu. Póki co muszę ją dobrze przetestować :)
A teraz włosy po koloryzacji:
Spalone przez farbę końcówki praktycznie są już nie do odratowania, dlatego za jakiś czas będę musiała je przyciąć. Dam im jednak jeszcze szansę i potraktuje je moim magicznym urządzeniem, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Sprawca tego koloru
L'Oreal sublime mousse 700 naturalny ciemny blond
Podczas farbowania
Nowa ja :)
Jak Wam się podoba mój nowy kolor? Stary na zdjęciach wygląda okropnie :)
Buziaki,
Paula